Leszek Sokołowski


Wywiady


Biografia kandydata

gorzowianin od urodzenia.

Tu chodził do Szkoły Podstawowej nr 17, a potem do Jedynki przy Kwadracie. W gorzowskim Mechaniku zdobył wykształcenie średnie techniczne i napisał maturę m.in. z historii. To popchnęło go na studia w Zielonej Górze. Pięć lat i dyplom magisterski o specjalności nauczycielskiej otworzył przed nim zupełnie nowy, ale ciekawy świat szkoły, ale tym razem jako nauczyciela. Jeszcze w trakcie studiów zajmował się pracą w Akademickim Związku Sportowym. Był realizatorem w studenckim radiu „Index”.

Po studiach wrócił do Gorzowa i od razu podjął pracę w zawodzie. Najpierw w małej wiejskiej szkole w Jeninie zdobywał praktykę w zawodzie, a potem trafił do największej szkoły średniej w mieście – gorzowskiego Chemika. Tu realizuje siebie od 13 lat, a oprócz technikum, liceum i gimnazjum z przyjemnością pracuje także w wiejskiej podstawówce – obecnie w Trzebiszewie.

Nie samą pracą jednak człowiek żyje, bo życie wypełniać musi pasja i hobby. To pierwsze to futbol. Nie gra zawodowo, ale pomaga i angażuje się w pracę na rzecz odbudowy gorzowskiej piłki nożnej i sportu jako całości. W pierwszych latach reaktywacji najbardziej zasłużonego klubu piłkarskiego pełnił funkcję wiceprezesa, a dziś pracuje społecznie jako spiker zawodów i animator działań na rzecz klubu. Rozwija się także jako człowiek i nauczyciel. Dyplomy dwóch studiów podyplomowych pozwalają mu uczyć łącznie trzech przedmiotów, a czynne uczestnictwo w życiu publicznym pozwoliło na zaangażowanie w działania na rzecz drugiego człowieka w stowarzyszeniach („Niebiesko-biali”, „Jedyna Taka”) i fundacji przeciwdziałającej dyskryminacji (CODEX).

Jego zaangażowanie w pracę jako nauczyciela zostało docenione przez uczniów i rodziców, którzy w plebiscycie „Gazety Lubuskiej” na najlepszego nauczyciela w województwie sprawili swoimi głosami, że zwyciężył. Nagrodą główną była wycieczka do Paryża, na którą zabrał swoją przyszłą żonę. Namówił ją do życia w Gorzowie choć nie było łatwo przekonać rodowitą leszczyniankę na przeprowadzkę do miasta nad Wartą. Tu urodziły się jego córki i tu także chodzą już do szkoły i przedszkola.

Obserwuje życie w mieście i komentuje je m.in. na łamach lokalnych portali internetowych, a także publikuje w międzynarodowym wydawnictwie branżowym artykuły dotyczące dydaktyki przedmiotu. Emocjonalnie związany jest z Gorzowem nie tylko dlatego, że się tu urodził, ale także dlatego, że po wojennej pożodze spokój i ukojenie znaleźli tu także jego rodzice.

Dziś kandyduje do Rady Miasta z Komitetu Wyborczego Wyborców Kocham Gorzów, choć w przeszłości był związany z Sojuszem Lewicy Demokratycznej, a obecnie jest członkiem Nowoczesnej. Partia wydawała mu się jedyną drogą do zwiększenia rangi Gorzowa na tle całego kraju. Dziś uważa, że to nie znaczek, a osobowość, zaangażowanie, pracowitość i kompetencja decydują o tym, jak powinien rozwijać się Gorzów.